![]()
ROZMAWIA: BEATA PAWŁOWICZ
Ilustracja: ANDRZEJ PĄGOWSKI
Zdjęcie: Krzysztof Opaliński
- Mój mąż, kiedy wracał do domu po kilkunastu godzinach pracy, mówił, że jest zbyt zmęczony, by odpocząć. Nie mógł sobie znaleźć miejsca, aż ze zmęczenia raczej tracił przytomność, niż zasypiał.
- Odpoczywanie jest umiejętnością, która może zaniknąć, jeśli nie jest używana. I to, że dziś ją tracimy, najlepiej świadczy o tym, co się z nami dzieje. Jak już mówiliśmy w wywiadzie o odreagowywaniu, organizm działa w dwóch trybach: mobilizacji i regeneracji. Sterowanie nimi jest podświadome. Zdrowy, dobrze funkcjonujący organizm w każdej sytuacji, która temu sprzyja, sam przełącza się na regenerację. Natura nie marnuje energii. „Zbyt zmęczony, by odpocząć" znaczy tyle, że naturalny przełącznik trybów w organizmie zablokował się w pozycji „mobilizacja".
- W jaki sposób mógł się zablokować?
- Był za mało używany. Mamy wolną wolę i potrafimy zmusić się do pracy, nawet gdy organizm dopomina się odpoczynku. Zamykają się nam oczy, wysiada koncentracja, zaczynamy ziewać. Odczuwamy dołek energetyczny, który ma prawo przydarzać się nam co 90 minut. Takie też są wyniki badań fizjologów NASA dotyczące astronautów. Dlatego plan dnia na stacji orbitalnej ułożono tak, by po 90 minutach pracy ludzie mieli 20 minut ćwiczeń, które pomagają im zregenerować siły.
- Przeciętny korporacyjny pracownik też potrzebuje 20 minut?
- Wystarczy nam dziesięć, a nawet pięć minut - jeśli w chwili, gdy poczujemy spadek energii, damy sobie prawo, by przestać się zajmować czymkolwiek. Jednak ci, którzy działają na najwyższych obrotach, potrzebują więcej czasu. Nasza fizjologia skazuje nas na to, że po 90, a w najlepszym przypadku 120 minutach intensywnej pracy mamy dołek energetyczny.
- I wtedy próbujemy go przeskoczyć dzięki trzeciej kawie czy drugiemu batonikowi. Ja stosowałam batony.
- Zjedzenie batona to prawie jak wstrzyknięcie cukru prosto do żyły. Powoduje gwałtowny skok energii, ale po chwili równie gwałtowny spadek. Omówimy to dokładnie przy temacie „Odżywianie". Teraz wspomnę tylko, że często chcemy ten dołek przeskoczyć, stosując różne dopalacze. Wszystkie takie zabiegi są zabójcze, bo blokują naturalny przełącznik aktywność - odpoczynek. A gdy organizm utraci możliwość spokojnej, rytmicznej regeneracji, grozi mu wypalenie.
- My się go nie boimy, bo wydaje się nam, że wypalenie to tylko tyle co brak dobrych pomysłów.
- Wypalenie ma wymiar fizjologiczny. Włączona non stop faza mobilizacji powoduje nieustanne, nadmierne wydatki energetyczne. To zaś obciąża organizm i może powodować zaburzenia w jego funkcjonowaniu - w czasie mobilizacji są wyłączone funkcje reperacyjne, np. odnawianie tkanek.
- Teraz rozumiem, dlaczego po pięciu latach w korporacjach miałam za mało hemoglobiny.
- No właśnie. Dlatego trzeba umieć odpoczywać. Ale jeśli zablokowaliśmy nasz przełącznik trybów, to choć straszny tydzień się skończył, nie możemy sobie znaleźć miejsca i odczuwamy niepokój: „Co ja tu robię w tym ogródku, dlaczego tracę czas, patrzę na tę głupią trawę i drzewa...". Gdy już nie potrafimy cieszyć się z wypoczynku, to znak, że mamy pierwsze objawy pracoholizmu.
- Rozumiem, że możemy temu zapobiec, traktując odpoczynek poważnie?
- Musimy nauczyć się „ręcznie" przełączać na tryb odpoczywania. Ratunkiem jest głębokie oddychanie przeponowe, a dla mniej wprawnych ziewanie. Ziewanie to ratunkowy odruch organizmu, który próbuje przejść w tryb regeneracji, choć umysł pędzi. Organizm znajduje sobie chwilę na dotlenienie i rozciągnięcie mięśni, które biorą udział w mobilizacji stresowej, czyli nóg, rąk i pasa barkowego. Ziewanie wyciska też parę kropelek łez, które nawilżają wysuszone rogówki, bo w stresie prawie przestajemy mrugać. Rozciągają się mięśnie żuchwowo-skroniowe, których napięcie powoduje stresowy szczękościsk. Ale najważniejsze jest rozluźnienie przepony, bo to sygnał dla całego organizmu, że jest na tyle bezpiecznie, iż można przez chwilę odpocząć.
(...)
Więcej w Zwierciadle nr 8/2009
oraz na stronie http://www.wolniodstresu.pl/
© Copyright Zwierciadło 2008 | projekt i wykonanie discipline Media Group