Logo Zwierciadła

Klub Z

Listy

Listy

 

Podziel sie swoimi refleksjami i opiniami na temat naszego magazynu, artykulów, które Cie poruszyly oraz innych tematów, które graja Ci w duszy.

Dziekujemy za wszystkie listy. Sa dla nas ogromnie wazne.

Autorki opublikowanych przez nas listów otrzymaja upominki od Zwierciadla. 


Pamiętam taki obrazek z czasów dzieciństwa: początek lat osiemdziesiątych, jestem u babci na wsi, na wakacjach, niedziela idę z babcią do kościoła do następnej wsi. Polna droga wśród łąk, wierzby przy drodze, sielanka. Pójście do kościoła to był obowiązek i nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że nie zgadzam się pójść na mszę. Przed kościołem stoją mężczyźni, kobiety, całe rodziny, wszyscy odświętnie ubrani, panowie w garniturach a przynajmniej w marynarkach, panie w makijażach (te młodsze), starsze w chustkach na głowie. Wchodzę z babcią do środka i kieruję się ku pierwszej wolnej ławce. Babcia jednakże ciągnie mnie za rękę i pcha do przodu do pierwszej po prawej stronie kościoła . Pytam jej dlaczego nie mogę usiąść tam gdzie chcę, a ona na to, że mężczyźni siadają po lewej stronie kościoła a kobiety po prawej. To ja dalej uparcie pytam: ale dlaczego? Tak jest i już - odpowiada babcia. I tak co niedzielę, aż w końcu przyzwyczaiłam się i siadałam tylko w ławkach po prawej stronie. Dziś jest bardziej demokratycznie, kobiety i mężczyźni siadają gdzie chcą, ale jest to przykład, gdzie kościół, mam wrażenie jest ostatnim bastionem, gdzie wciąż obowiązuje ścisła hierarchia i patriarchat. Olga Tokarczuk w wywiadzie o wolności, o kobiecie mówi: "dziś [kobieta] powoli zaczyna sobie zdawać sprawę z własnych ograniczeń i zaczyna się domagać swojego", bo gdy mówimy o wolności, to politycy na hasło "równe prawa dla kobiet i mężczyzn" reagują w sposób szyderczy, parafrazując słynny odzew z czasów komunistycznych: "kobiety na traktory", tak jakbyśmy chciały dorównać sile fizycznej mężczyzn, co oczywiście jest niemożliwe z biologicznego punktu widzenia. I my, kobiety, to wiemy. Do mężczyzn docierają informacje skrajne: przecież kobiety mogą tylko rodzić dzieci - tak, ale wychowywać je chcemy wspólnie, urlop macieżyński i tacieżyński do wyboru; przecież kobiety mogą pracować tam gdzie chcą - tak ale chcemy być wynagradzane tak samo jak mężczyźni na równoległych stanowiskach; przecież kobiety mogą być politykami - to podpiszcie parytet panowie i więcej kobiet na listach wyborczych obsadźcie; przecież jak kobieta nie chce być matką to nie jest - to dajcie jej możliwość wyboru a nie skazujcie na publiczny lincz; przecież "feministki to, jak wiadomo, byłe kobiety" - tu cytuję Janusza Korwin - Mikke (wybacz droga redakcjo, ale musiałam) - i tu powinnam iść do sądu i domagać się odszkodowania, odszczekania obraźliwych słów i ukarania tego osobnika. I sąd w wolnym kraju, gdzie podobno żyją wolni ludzie, powinien się ze mną zgodzić i wydać wyrok skazujący. Precedens byłby to może? W końcu mamy wolność słowa, tylko że już słyszę wyrok polskiego sądu: mała szkodliwość społeczna...


Renata


Miesiąc temu moja siostra poleciła mi Zwierciadło. Kupiłam z myślą, że biorę do ręki kolejne kolorowe czasopismo, w którym będę mogła przeczytać wywiad z gwiazdą, który nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Za to zdjęcia będą doskonale "obrobione" w photoshopie. Ponadto spodziewałam się porad typu "jak skutecznie uwodzić mężczyznę, jak się ubierać, jak się nie ubierać etc.". A tutaj otwieram i ku mojemu zaskoczeniu czytam każdą stronę, każdy artykuł od deski do deski. Pewnie nie będę pierwszą osobą, która dziękuje za to, że jesteście wyjątkowi pod wieloma względami. Dziękuję za mądre pytania w wywiadach. Czytając wywiad nareszcie czuję, że osoba pytana nie podaje mi wyuczonej papki, po której najczęściej pozostaje niesmak. Dziękuję za teksty pani Katarzyny Miller oraz inne felietony z dużą dozą humoru, a jednak sięgające w głąb naszej osoby. No i wreszcie nie mogę pominąć artykułu  "W świecie z kobietami". Tekst, który przypomina o co kobiety walczyły i co osiągnęły w poprzednim stuleciu. Artykuł pobudza do zadawania pytań o drogę jaką teraz powinna pójść kobieta. Mówi o jej sile i godności w sposób, który znam tylko z książek poświęconych podobnym tematom. Dziękuję za wysoki poziom artykułów pisanych w dodatku bardzo przystępnym językiem.


Monika

Poruszył mnie artykuł Renaty Dziurdzikowskiej W świecie z kobietami”. I przypomniał o krzywdzie, która w kraju nad Wisłą wciąż się kobietom dzieje. Godność kobiety to w Polsce przykrótka sukienka, którą można zedrzeć jednym gestem czy słowem, pozostawiając kobietę nagą i bezbronną. W miejscu pracy, na ulicy, w sklepie, na łamach gazety.  Niech się wstydzi, to jest wpisane w jej życiorys, ten wstyd, ten opuszczony wzrok, upokorzenie. Prowokatorka, trzeba było założyć coś skromniejszego.
Boże, ile tych spojrzeń w dół , w bok, w przestrzeń, dramatycznych lub pełnych wyrzutu. Do samej siebie, że  się  jest, że  ma się ciało, które pociąga, chce się podobać. I do tego intelekt, przez wielu mężczyzn traktowany jak gadżety do kolorowych pisemek. Jakiś pstrokaty szalik 100 % poliester albo plażowa torebka, względnie klapki.

Synek przyjaciółki ma już prawie dwa lata, ona chciałaby mieć drugie dziecko, ale zwyczajnie boi sie porodu. Nie bólu fizycznego, ale okaleczenia godności, którego dopuszczono sie na niej w szpitalu. Nie ona jedna przeżyła taki wstrząs. Słucham opowiadań znajomych i czuję jak ogrania mnie lęk i święte oburzenie. Poród Matki Boskiej był jednak bardziej humanitarny. Żaden lekarz nie rzucił jej w twarz: To niech pani tu rodzi, a ja idę na papierosa”, albo Tyle mleka to pani może wylać na ścianę” (pielęgniarka do znajomej, która z trudem ściągnęła pierwsze mleko dla córeczki w inkubatorze). Boje się mieć dziecko w tym kraju.

Świetnie wykształcona koleżanka pracowała w ciąży do końca”, bo szef traktował ją jak paskudny wykwit na atrakcyjnym ciele jego firmy. Baba z brzuchem, a fe, co za wizytówka, i jeszcze takiej potem płać. Końcem okazał się być 8 miesiąc, urodziła wcześniej z przepracowania i stresu, poczucia winy, ze dopuściła się rzeczy haniebnej zachodząc w ciążę. To się dzieje naprawdę, to nie jest żaden czeski film”, tylko polska rzeczywistość.


Czytając artykuł pani Renaty zgodzę się z nią, iż bardzo często kobieta pada ofiarą  molestowana seksualnego przez górujących nad nią władzą mężczyzn. W większości przypadków uchodzi im to bezkarnie. Zgodzę się z tym, ze kobiety są gorzej opłacane niż mężczyźni i muszą być bardziej zdeterminowane, aby osiągnąć to samo, co oni. Ale niestety smutnym faktem pozostaje również to, ze kobiety krzywdzą siebie nawzajem, jakby masochistycznie, bo przecież łączy nas tak wiele: wrażliwość, dawanie i podtrzymywanie życia, potrzeba miłości, czułości i niewiarygodna siła. Zadaję sobie pytanie: dlaczego przykładowe pielęgniarki (kobiety) odnoszą się arogancko, a nierzadko wrogo wobec pacjentek (innych kobiet)? Dlaczego koleżanki w pracy rywalizują ze sobą jak drapieżne lwice? Skąd bierze się destrukcyjne porównywanie się wzajemne kobiet, ich urody czy statusu społecznego? Po niedługim zastanowieniu dochodzę do prostego wniosku, że wszystkie te absurdalne antagonizmy wymusza na nas patriarchalny świat, który ustala reguły gry, ustawia pionki, ma zawsze decydujący ruch. Od tysięcy lat kobieta wyrasta w poczuciu winy i wstydu, rodzi się z potulnie opuszczona głową i zaznaje od najmłodszych lat upokorzenia. A potem zamiast podać rękę innej kobiecie podaje dalej” dziedzictwo tysiącleci, dostrzegając w niej siebie samą, a wiec kogoś godnego pogardy i zwalczenia.
Myślę że czas najwyższy przerwać łańcuszek kobiecych nieszczęść i wzajemnej wrogości, a mądrze kontynuować rozpoczęte już przemiany. Najtrudniejsza wydaje się zmiana świadomości, nie tylko męskiej części naszego społeczeństwa, ale również świadomości Polek, że nasze życie zależy od nas, że jesteśmy silne i możemy o sobie decydować, że nasz głos potrafi poruszać góry i zmieniać rzeczywistość wokół nas, że jest ważny. Jesteśmy ważne, jednakowo ważne.

 


Iza


 

Jesli którys z listów cie poruszyl, chcialabys cos dodac, poradzic, podzielic sie refleksja lub masz zupelnie inne zdanie na jakis temat - podyskutuj o tym na Forum Zwierciadla.

 

© Copyright Zwierciadło 2008 | projekt i wykonanie discipline Media Group

O nas | Prenumerata | E-wydania | Kontakt | Reklama | RSS