Nie jesteś zalogowany.
tez nie wierze, ze po tabletkach mozna zajsc w ciaze. mam kolezanke, ktora tak twierdzila, ale gdy ja przycisnelam do muru , przyznala ,ze nie zawsze brala, bo zapominala ![]()
prezerwatyw nie lubie, ale tez obecnie uzywamy
. na razie nie moglam brac tabletek, bo cisnienie po ciazy mi jakos nie chcialo sie uspokoic ( duzo za wysokie) . teraz chyba mam juz niskie, bo spiaca chodze, jak ksiezniczka, wybiore sie niedlugo do doktora po recepte chyba ![]()
a przed stosunkiem przerywanym elberethko to bym ostrzegala, jesli nie chcesz dzidziusia...
Offline
elbereth napisał:
minina napisał:
ciaza troche trwa, wiec tak od razu i tak nie wyskoczy bambino
- no cos ty, a ja myslalam ,ze jak sie przytrafi wpadka, to juz rano bedzie dzidzius..
alle jaja!![]()
ps. a trzymasz na ten wypadek kołyskę na pawlaczu..?![]()
Offline
![]()
tak jak sobie mysle, to sama nie wiem kiedy najlepiej jest zajsc w ciaze. w wieku 18lat to na pewno nie. ja mialam 29 i powiem wam,ze przez te lata, to sie tak przyzwyczailam ,ze robie co chce i kiedy chce,ze caly czas mi sie ciezko przestawic,ze teraz to juz tak nie bedzie
choc sie ludze, ze jeszcze tak bedzie, chociaz troche ![]()
Offline
minina napisał:
tak jak sobie mysle, to sama nie wiem kiedy najlepiej jest zajsc w ciaze. w wieku 18lat to na pewno nie. ja mialam 29 i powiem wam,ze przez te lata, to sie tak przyzwyczailam ,ze robie co chce i kiedy chce,ze caly czas mi sie ciezko przestawic,ze teraz to juz tak nie bedziechoc sie ludze, ze jeszcze tak bedzie, chociaz troche
oooj tak, do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja!
ja mam 34 więc w ogóle nie mogę sobie wyobrazić takiej przemiany... pewnie dlatego tak mnie ona przeraża ![]()
Offline
gosik ja mialam podobnie. ale moja wyobraznia nie siegala tak daleko ![]()
wczesniej zylam troche jak wariatka, bylo b ciekawie i rozwojowo
. ale powiem ci ,ze moim zdaniem slub tez ma cos podobnego w sobie ![]()
jak bylam z kims od tak, zawsze moglam odejsc, zwinac moje skarby i mnie nie ma.
jako zona juz tak nie jest
po za tym dla mnie to byla b powazna decyzja, ze nawet kolejnosc byla inna niz zazwyczaj hehe, najpierw szkrab , a ponad rok pozniej slub heheh
Offline
jestem nastawiona bardzo anty a propos tego swieta ![]()
b mnie drazni wrecz. na serio. te serduszka i inne gadzety heehehe.
nie utozsamiam sie z tym absolutnie. dla mnie to swieto czysto konsumpcyjne.
kwiatki chce kazdego dnia byle nie tego ![]()
a ty swietujesz?
Offline
ja świętuję, bo uważam, że każda okazaj do świętowania jest fajna
choć szczególnie nie czuje tego dnia; kupiłam nam natomiast nowe niebanalne obrączki, bo te tradycjonalne nas wk....ły
pewnie zrobimy wypad na drina i do kina, ale i bez tego byśmy wyszli, zwłaszcza że dwa ostatnie weekendy mieliśmy nijakie http://www.zwierciadlo.pl/forum/viewtopic.php?id=673
Ostatnio edytowany przez gosik (2010-02-10 11:59:59)
Offline
minina napisał:
ja nie namawiam do nieswietowania, ale swoje zdanie mam na temat tego dnia hehehe
i smieszy mnie jak wlasnie tego dnia kwiaciarnia peka w szwach...
a ja nie lubię dostawać kwaitów... dziwne, hm
sama lubię natomiast kupowac doniczkowe, najczęściej są to miniatury drzewek, palemek, etc.
taki exotic
Offline
minina napisał:
a ja lubie dostawac kwiatki
ale nie na walentynki
no to tak gosik swietuje walentynki, ja neguje, a inne panie co mysla?
Ja nie pamietam Walentynek z mlodosci, tego kiedys nie bylo, nie w Polsce bynajmniej. Nie lubie jak nagle cos sie pojawia i kaze mi kupowac prezent, isc do restauracji, byc milsza niz jestem na co dzien. To nie jest tez tak, ze sa dwa obozy, za i anty walentykowy i za ktoryms trzeba sie opowiedziec, wiec ja wybralam ten drugi. Zwyczajnie dla mnie to nie jest zadna tradycja ani cos o czyms mysle co roku pod koniec stycznia. Lubie za to Dzien Kobiet (piekna piosenka Pana Malenczuka pod tym samym tutylem), rocznice, ale z Walentykami nie wiaza sie zadne moje wspomnienia. To sie po prostu nagle pojawilo. Nie mam oczywiscie nic przeciwko temu, ze ktos chce w ten dzien zrobic cos innego, ale dla mnie 14 luty zupelnie nic nie znaczy. W tym roku Walentynki spedze w lozku i nie dlatego, ze zaplanowalam sobie ze swoim Ktosiem namietne 12 godzin pod pierzynka, a dlatego ze mam okropna grype i juz nie moge sie weekendu doczekac ![]()
Kwiaty lubie i je czasem dostaje, ale zdecydowanie wole kiedy sa z okazji srody, niz daty w kalendarzu ![]()
Offline
nie chodzilo mi tu o obozy, tylko tak uproscilam rozwazania gosikowo- moje ![]()
ja tez chetnie obchodze rocznice i akurat tez jest w lutym ![]()
uciekam , bo moj ludzik wyssal cala paste do zebow ze szczoteczki i mysli ,ze zeby umyte
. myc musze wiec za dwoje hehe
szybkiego powrotu do zdrowia indro!
Offline
minina napisał:
nie chodzilo mi tu o obozy, tylko tak uproscilam rozwazania gosikowo- moje
ja tez chetnie obchodze rocznice i akurat tez jest w lutym
uciekam , bo moj ludzik wyssal cala paste do zebow ze szczoteczki i mysli ,ze zeby umyte. myc musze wiec za dwoje hehe
szybkiego powrotu do zdrowia indro!
Wiem, wiem minino ![]()
Lol, fajnego masz tego ludzika
Czy juz przechodzil okres "- idz sie umyj. - nie pojde!", czy ma to juz za soba? Z rozmow z mamami i ze swojego doswiadczenia z siostra zauwazylam, ze szkraby w wieku okolo 5 lat przechodza swoj pierwszy powazny bunt pt mycie ![]()
I dziekuje, mam nadzieje, ze bedzie szybki, bo inaczej chyba oszaleje...
Offline
kurcze, jest 23:00 prawie, a ja sie robie glodna, chyba uciekne do krainy snow i tam sie najem ![]()
a te wirusy co szaleja sa okropne. wiesz co ja pije jak mnie dorwie jakis zajzajer?
goraca woda+ starty swiezy imbir (kawalek nie caly
) + miod+ cytryna. smaczne i pomaga.
a apropos ludzika to do pieciu lat to mu jeszcze brakuje, na razie ma rok i 8 m-cy
.
Offline
minina napisał:
kurcze, jest 23:00 prawie, a ja sie robie glodna, chyba uciekne do krainy snow i tam sie najem
a te wirusy co szaleja sa okropne. wiesz co ja pije jak mnie dorwie jakis zajzajer?
goraca woda+ starty swiezy imbir (kawalek nie caly) + miod+ cytryna. smaczne i pomaga.
a apropos ludzika to do pieciu lat to mu jeszcze brakuje, na razie ma rok i 8 m-cy.
Herbatke sobie zrob i do spania! Koktailik niczego sobie, moze zapodam jutro szklaneczke jak bedzie mi sie chcialo isc do sklepu po imbir. Ja wlasnie sobie przynioslam kawe Inke z mlekiem. Na ukojenie nerwow ![]()
Rok i 8 m-cy no to faktycznie to terroryzowania mamy jeszcze ludzikowi troche brakuje ![]()
Offline
minina napisał:
herbatka to brzmi bardzo kuszaco
, zrobie sobie i wmowie ,ze to cos lepszego
czemu na ukojenie? nerwowa jestes? hehehe.
ide robic herbate wysmienita
No troche szlag mnie trafia od tej nieszczesnej grypy, huh. Spie z rolka papieru toaletowego pod poduszka....Inke za to uwielbiam i zawsze mi sie tak milo i leniwie w brzuchu robi jak sobie kubeczek strzele ![]()
Idz, rob, pij i smakuj. Moj kubeczek pusty i postanowilam, ze czas spania nadszedl. Jutro znowu kolejny dzien pracowy i poranne maszerowanie
Trzeba zregenerowac sily
Dobranoc.
Offline
Właśnie mąż mi podał termometr. Mam gorączkę. Recz jasna, miast myśleć o pójściu do lekarza rozważam 10 godzinny plan zajęć na dziś - tak się akurat złożyło. Nie wiem sama dlaczego aż tak często sami sobie wydajemy się niezastąpieni....?
Co do walentynek. Ja też nic tego dnia nie czuję, świętujemy raczej z przymróżeniem oka. Zdecydowanie wolę Dzień Kobiet, a najbardziej - podobnie jak minina - prezenty bez okazji. Niesttey mój mąż aż taki kratywny nie jest, cieszę się zatem, że choć w "święta" ruszy głową...
Offline
to ty gosik zadbaj o siebie, nie zebys sie nam rozlozyla.
ja mam natomiast nastroj melancholijny (juz od wczoraj
) i wspominam sobie dawne czasy. tak wspomniam sobie dzis wiele lat spedzonych w berlinie ( polecam wam bbbb to miasto, jak na razie dla mnie zadne sie z nim nie rowna). ale to juz rozdzial zamkniety. nic nie wroci, nie powtorzy sie z pewnoscia. dziwne to zycie na ziemii.
chyba jedynym naszym celem powinno byc osiagniecie szczescia, dazenie do niego kazdego dnia, bo czas ucieka.mlodosc tez...
Offline
minina napisał:
to ty gosik zadbaj o siebie, nie zebys sie nam rozlozyla.
ja mam natomiast nastroj melancholijny (juz od wczoraj) i wspominam sobie dawne czasy. tak wspomniam sobie dzis wiele lat spedzonych w berlinie ( polecam wam bbbb to miasto, jak na razie dla mnie zadne sie z nim nie rowna). ale to juz rozdzial zamkniety. nic nie wroci, nie powtorzy sie z pewnoscia. dziwne to zycie na ziemii.
chyba jedynym naszym celem powinno byc osiagniecie szczescia, dazenie do niego kazdego dnia, bo czas ucieka.mlodosc tez...
oj mininka, w istocie wzięło cie na sentymenty
ale to całkiem miłe uczucie ![]()
Offline
Zabrania się umieszczania treści obraźliwych, wulgarnych, niekulturalnych oraz niezgodnych z polskim prawem. Wszelkie wspomniane treści, publikowane na forum (w formie tekstu, zdjęć, lub innych danych), zostaną usunięte.
© Copyright Zwierciadło 2008 | projekt i wykonanie discipline Media Group
Powered by PunBB