Niezarejestrowany? |  Zapomniałeś hasła?

Zwierciadło forum

#1 2009-01-16 12:23:45

Kloskowska-Kustosz/4bp
Redakcja forum "Wolni od stresu"
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 4

Stres w pracy

W pracy spędzamy wiele godzin, niektórzy z nas - większość swojego dnia. Zbyt mało czasu na życie osobiste, rosnące wymagania, rosnąca konkurencja, sprawy, które trzeba wykonać na wczoraj, często nakręcają spiralę stresu.
Czym jest dla Was stres w pracy? Jak sobie z nim radzicie? Czy Was mobilizuje, czy rozkłada na łopatki? Jakie macie własne sposoby i strategie na radzenie sobie z nim?Czy zdarza Wam się myśleć o stresie związanym z pracą pozytywnie? Podzielcie się swoimi problemami i pomysłami na radzenie sobie ze stresem związanym z pracą.
Pozdrawiam serdecznie
Katarzyna Kloskowska-Kustosz 4business&people

Offline

 

#2 2009-01-16 23:08:55

zuzik
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-01-16
Posty: 1

Re: Stres w pracy

To są jakieś sposoby żeby sobie poradzić ze stresem w pracy?Bo chyba tylko teoretycznie...Właśnie popłakałam się w pracy,okropnie żenujące ale nie do opanowania.I choć mówiłam sobie że dam radę,będę twarda,nie podziałało.Jak teraz mam tam wrócić i udawać że jest ok?

Offline

 

#3 2009-01-17 18:52:15

Tomekk
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-01-17
Posty: 1

Re: Stres w pracy

wydaje mi sie, ze jest dla kazdego co najmniej jeden sposob. najbardziej mi pomaga w pracy smianie sie - w doslownym sensie - z problemow. Tyle, ze do tego tez trzeba miec odpowiednie warunki, np miec z kim sie posmiac. I znalezc te chwile, zeby sie posmiac. Potem juz wszystko z gorki idzie. Moja praca jest - w moim osobistym odczuciu - tak bardzo stresujaca, ze bez takiego odreagowania zaczalbym krzyczec na ludzi.
pozdrawiam i powodzenia,

Offline

 

#4 2009-01-18 21:47:07

KasiaM.
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-01-18
Posty: 1

Re: Stres w pracy

Wydaje mi się, że to jest bardzo indywidualne.
Ale chyba jedną z recept jest: nabranie dystansu do tego co się robi w pracy i nie traktowanie wszelkich uwag zbyt osobiście.

Jednak nie jest to łatwe... Wiem coś o tym, bo sama psychicznie i fizycznie padłam jakoś na początku grudnia. Teraz powolutku wracam do życia...

Offline

 

#5 2009-01-28 21:44:43

Lenard
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-22
Posty: 23

Re: Stres w pracy

Myślenie o pracy stresuje mnie coraz bardziej.
Dlaczego?
Cały czas gdzieś porównuje się do innych i to do tych lepszych, którzy mają lepsze wykształcenie, pracę, stanowiska, warunki,
więcej pieniędzy.

Mam wrażenie, że praca mnie katuje, że robię to za karę i czuję się naprawdę często za coś winny, ale nie wiem co to jest.

Kiedy przeglądam się w sukcesach innych ludzi dochodzę do wniosku, że niczego nie osiągnąłem w życiu.

Mam wszystko, ale kiedy zaczynam myśleć o kwocie 300 tyś to jestem gdzieś bardzo daleko stąd.

Myślę czy to dużo czy nie, a może jestem zbyt pazerny, nie nasycony. Przecież inni mają kilka domów,
jachtów, a ja chcę tylko te 300 tyś na moje małe coś.

Nie tak to wszystko miało wyglądać i mam wrażenie, że to żart. Bardzo dobry żart. Tylko szkoda, że nas to nie śmieszy.

Kiedy myślę o pracy to wiem, że jesteśmy uzależnieni od pieniędzy. Jesteśmy okaleczeni i poranieni, że musimy to robić.

Napiszcie mi jak mam się pogodzić z tym, że musimy tak trwać.

Widzę starszych ludzi, którzy dorabiają do emerytury.
Kiedyś może myśleli tak jak ja.

Offline

 

#6 2009-01-29 23:37:36

Barbara
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-01-29
Posty: 15

Re: Stres w pracy

W moim przypadku również sprawdzają się techniki oddechowe.  Korzystam z technik Nowoczesnej Jogi Oddechu ViChiDo - efekty są dla mnie zaskakujące. Proste ćwiczenie "oddychania sercem" bardzo ułatwia mi kontakt z "trudnymi" klientami i z ludźmi w ogóle.
Jedno z ćwiczeń w skrócie: przy wdechu nabieram powietrze jakby znad głowy w okolice serca, a wydycham je w formie światła wokół siebie. Jest to przyjemne i staje się naturalnym odruchem, poprawiającym samopoczucie.

Przy problemach z koncentracją używam online, również w pracy:)  programu do synchronizacji półkul mózgowych

Ostatnio edytowany przez Barbara (2009-10-09 11:15:59)

Offline

 

#7 2009-01-30 11:40:15

lakszmi
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-10-31
Posty: 108
Serwis

Re: Stres w pracy

Bo oddech to rzecz, na którą nie zwracamy uwagi, ale to właśnie dzięki niemu mamy tyle energii .. wink spory skrót myślowy. Warto jednak nauczyć się różnych technik oddechowych. Ja osobiście polecam;)

Offline

 

#8 2009-02-01 18:10:13

der
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-02-01
Posty: 1

Re: Stres w pracy

KasiaM. napisał:

Wydaje mi się, że to jest bardzo indywidualne.
Ale chyba jedną z recept jest: nabranie dystansu do tego co się robi w pracy i nie traktowanie wszelkich uwag zbyt osobiście.

Jednak nie jest to łatwe... Wiem coś o tym, bo sama psychicznie i fizycznie padłam jakoś na początku grudnia. Teraz powolutku wracam do życia...

Ja wlasnie teraz padlem. Co jakis czas mi sie to zdarza. Jak sobie z tym radzisz?
Dla mnie najgorsze jest to, ze nawet nie mam o tym z kim pogadac...

pozdr.

Offline

 

#9 2009-02-15 11:25:10

Kloskowska-Kustosz/4bp
Redakcja forum "Wolni od stresu"
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 4

Re: Stres w pracy

Witajcie,
Bardzo dziekuję za wszelkie Wasze wpisy - dzielenie sią doświadczeniami, zarówno tymi pozytywnymi - z własnych poszukiwań, jak i tymi trudnymi, bolesnymi... 
Widać, że intesnywnie szukacie sposobów, by poradzić sobie ze stresem. To bardzo dobry kierunek. Rzeczywiście tak jest, czy nam się to podoba, czy nie, że natura wyposażyła nas w dwa główne sposoby reakcji na stres. Gdy mamy do czynienia z zagrażającą, trudną dla nas sytuacją nasz organizm szykuje się do ucieczki, bądź ataku. Tymczasem w naszym współczesnym świecie często narażeni jesteśmy na  trudne, nieprzyjemne sytuacje, bez możliwości ucieczki lub ataku. Teoretycznie oczywiście możemy skorzystać w pracy z obu tych reakcji. Konsekwencje jednak mogą być bardzo poważne i nie zawsze jest to najlepsze wyjście z sytuacji. Jeśli nie uciekamy i nie atakujemy pozostajemy w stanie nieustającego napięcia. Z tym napięciem musimy coś zrobić, by nie zamieniło się w chorobę. Wszystkie sposoby, o których piszecie mogą być tu bardzo pomocne. Warto wybrać taki, który odpowiada Wam najbardziej.
Z badań prowadzonych przez 4business&people wiemy dziś dokładnie, że warto na pewno zainwestować w rozwój swojej siły i odporności psychicznej. Oznacza ona naszą zdolnośc do osiągania świetnych wyników i świetnej formy, pomimo trudności, presji i pojawiających się przeszkód. Składa sie na nią: nasza pewnośc siebie, nasze podejście do wyzwań i problemów, wytrwałość w realizacji celów i zadań oraz nasze poczucie wpływu na siebie i otaczajacy nas świat. Nasze badania wskazują, że jest ona powiązana z odnoszeniem sukcesów, naszą osobistą efektywnością,  awansem, optymizmem, realistycznym postrzeganiem siebie, wytrzymałością fizyczną, lepszym radzeniem sobie z lękiem i złością...
Siła i odporność jest naszym wewnętrznym silnikiem, który napędza nas do działania. By osiągać sukcesy, czy to w życiu zawodowym, czy też prywatnym trzeba mieć siłę. Wiemy, ze ona jest w nas, warto więc ją rozwijać.
Zwierciadło wspólnie z 4business&people w ramach akcji Wolni od stresu zachęca Was wszystkich do zbadania swojej siły i odporności psychicznej.  Badanie dostępne jest
on line. Po jego przeprowadzeniu każda/y z Was otrzymuje swój indywidualny raport rozwojowy, zawierający interpretację wyników oraz indywidualne sugestie rozwojowe.
Każda podróż, również podróż rozwojowa zaczyna się od określenia miejsca, w którym jeteśmy i zaplanowania miejsca, w którym chcemy być. Warto zobaczyć, jaką siłą i odpornością dysponujemy i zaplanowac jej rozwój. Zapraszamy Was serdecznie do udziału w badaniu.
Szczegóły na stronie www.4bp.com.pl.
Zapraszam Was również do dlaszej dyskusji i dzielenia się swoimi doświadczeniami.

Z pozdrowieniami, oby wielki stres Was omijał.

Katarzyna Kloskowska-Kustosz

Offline

 

#10 2009-02-26 18:38:06

Anna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-02
Posty: 9

Re: Stres w pracy

Lubilam swoja prace, oczywiscie nie byla wolna od stresow. Duza korporacja, czulam sie dobrze, mialam wrazenie bezpieczenstwa.
Moze nie powinnam pracowac tak dlugo na jednym stanowisku, powinnam przyjmowac propozycje szkolen ,
półrocznych wyjazdow poza miejscem zamieszkania.
Ja jednak wolalam mniejsze pieniadze i bycie z rodzina. Nowy szef -  podziekowal mi za wspolprace i zatrudnil
nowa osobe mlodsza, ktorej mogl zaproponowac mniejsze wynagrodzenie. Jakie to banalne.
Moje wieloletnie doswiadczenie, coroczne bardzo dobre oceny pracy  i wszystko to jest juz mi nie potrzebne.
jestem po czterdziesce, wszedzie slychac o panoszacym sie kryzysie.
Jak sobie z tym poradzic. Czuje jak wszystko mnie przygniata.

Offline

 

#11 2009-02-26 21:39:18

lakszmi
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-10-31
Posty: 108
Serwis

Re: Stres w pracy

Anna napisał:

Lubilam swoja prace, oczywiscie nie byla wolna od stresow. Duza korporacja, czulam sie dobrze, mialam wrazenie bezpieczenstwa.
Moze nie powinnam pracowac tak dlugo na jednym stanowisku, powinnam przyjmowac propozycje szkolen ,
półrocznych wyjazdow poza miejscem zamieszkania.
Ja jednak wolalam mniejsze pieniadze i bycie z rodzina. Nowy szef -  podziekowal mi za wspolprace i zatrudnil
nowa osobe mlodsza, ktorej mogl zaproponowac mniejsze wynagrodzenie. Jakie to banalne.
Moje wieloletnie doswiadczenie, coroczne bardzo dobre oceny pracy  i wszystko to jest juz mi nie potrzebne.
jestem po czterdziesce, wszedzie slychac o panoszacym sie kryzysie.
Jak sobie z tym poradzic. Czuje jak wszystko mnie przygniata.

W podobnej sytuacji byłam gdy zmieniłam swoją drogę ..
Byłam inna o tyle, że miałam małe doświadczenie w zawodzie, w którym chciałam pracować. Przygniotło mnie na chwilkę wszystko, a później znalazłam pracę smile wiele to kwestia nastawienia. Masz czas na smutek i nawet na załamanie, ale wstań silna i pokaż swoją wartość.

Offline

 

#12 2009-02-27 13:15:10

taiken
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-02-10
Posty: 36

Re: Stres w pracy

To niełatwe...
Radzić jest łatwiej:)
Właśnie, Anno, jak mawiał niejaki Leonardo da Vinci: przyjmuj rady od tych,którzy sobie radzą.
Może w Twoim otoczeniu jest ktoś ,kto przechodził podobną ścieżką i może podzielić się doświadczeniem.
Czasem doświadczenie stwarza nam warunki by dostrzec, że rzeczy są takie jakie są. Ani dobre ani złe. Zdarzenia się zdarzają. A my (sic!) nadajemy im znaczenie.
Kiedy odchodziłem z dużej korporacji (stała pensja, samochód, komórka, komputer) miałem wrażenie, że oto przede mną kolejna okazja do rozwoju ... Wiem, wiem, kredyt, zobowiązanie, stosunki społeczne. Mi też znajomi "popukiwali się w czoło".
Nie od razu było fajnie. Nie każdy dzień był ultrapogodny ale... kilka lat później zapytany przez kolegów z poprzedniej pracy: czy mógłbym wróciić do korporacji? Odpowiedziałem szczerze: mógłbym. Tylko po co?
Tu, na wolności bywa różnie. Na pewno jest inaczej. Nie chcę wracać.

To nowe doświadczenie. Ale podobnie jak wszystkie dotychczasowe i to jest Twoje. Nikt Ci tego nie zabierze. Ciekawe, do czego je wszystkie teraz wykorzystasz. Nadarza się okazja...
Kiedy ludzie przywykają do komfortu (nawet niepełnego, ale zawsze) ... przestają się rozwijać. Każdy dyskomfort to okazja do rozwoju.

Może to dobrze, że złudzenie stabilności i bezpieczeństwa rozwiało się? Złudzenia bywają niebezpieczne:)

dawaj znaki, jak Ci idzie

Offline

 

#13 2009-02-28 19:08:14

Majanda12
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-02-26
Posty: 3

Re: Stres w pracy

Uwielbiałam swoją pracę tak bardzo, że przez 6 lat dawałam się wykorzystywać i manipulować mojej szefowej (mówiącej zawsze, że jest moim przyjacielem), cierpiała na tym moja rodzina, znajomi ale najbardziej cierpiałam ja sama - pracując bez urlopu, z prawie cotygodniowymi wyjazdami, z zawsze włączoną komórką, zawsze gotowa, dyspozycyjna, uśmiechnięta aż ...wylądowałam na kardiologii - i wtedy dopiero mogłam spokojnie pomyśleć co ja właściwie robię, stres, towarzyszący mi przez ostatnie lata o mało co mnie nie zabił. złożyłam wypowiedzenie, rozstałyśmy się w bardzo nieelegancki sposób (nie z mojej strony) i po pierwszym zachłyśnięciu się wolnością wpadłam w czarną dziurę - mam 50 lat, wąską specjalizację, co ja zrobiłam, gdzie ja znajdę pracę!? przez miesiąc płakałam codziennie, nie mogłam spać ani jeść, ale wreszcie któregoś dnia moja córka napisała do mnie na gg (jest w Hiszpanii) - czym ty się przejmujesz? przecież nie musisz pracować, możesz ale nie musisz, jesteś wspaniałym fachowcem - jeśli tylko zechcesz znajdziesz pracę natychmiast! - uspokoiłam się, rozejrzałam i w ciągu następnego miesiąca znalazłam pracę - cichą i spokojną, nie związaną z moją pasją ale dającą dochód i stabilizację a pasję będę realizować "po godzinach" - Anno, rozejrzyj się - jest tyle wspaniałych możliwości, które tylko czekają aby się przed Tobą otworzyć - daj szansę życiu, uśmiechnij się - pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!

Offline

 

#14 2009-03-01 15:26:06

Anna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-02
Posty: 9

Re: Stres w pracy

taiken odp

Bardzo chcialabym madrze wykorzystac ten czas, zrobic rzeczy na ktore cigle brakowalo mi czasu. Rozejrzec sie wokolo i poczuc wiosne.
Uwierzyc w to ze nowa  droga nie  bedzie gorsza. Wsrod moich znajomych nie mam nikogo kto borykala sie z podobnym problemem.
mam wrarzenie ze wszysc wkolo to ludzie sukcesu. Jestem skrepowana i zamknieta w sobie.
czuje zal i rozczarowanie, to nie byl moj wybor.
Jak to sie stalo ze odnalazlas sie w nowej sytuacji. Co robilas na codzien zeby nie zadreczac sie pytaniami. Jak szybko udalo ci sie
znalezc cos nowego

Offline

 

#15 2009-03-02 09:31:01

taiken
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-02-10
Posty: 36

Re: Stres w pracy

smile
i TO JEST DOSKONAŁY POMYSŁ.
Wiosna daje się zauważyć.

Porównanie z ludzmi to troszeczkę pułapka, nawet jeśli pozornie są ludźmi sukcesu.
Bo czym jest sukces? Obawiam się, że .. dla każdego coś innego!

Całkowicie bezpiecznie mogę Cię zapewnić, że nowa droga będzie inna. Nowa. Może być nawet taka jak chcesz.
Doskonale rozumiem, że możesz czuć rozczarowanie (bo to nie był Twój wybór) i wiem, że możesz podjąć decyzję, co z tym uczuciem zrobić. Możesz je kultywować i przyglądać się tak długo jak Ci to będzie potrzebne.
A potem, ...
Hmm, mogę powiedzieć jak to było u mnie: odnalezienie radości w uważnym wykonywaniu codziennych czynności, lektura, na którą nie było czasu (między innymi zabawne acz niechlujnie trochę wydane przemyślenia Ernie Zielińskiego "Radość niepracowania"), odbudowa zaniedbanych relacji ze znajomymi ( nie zawsze proste, bo oni w większości byli nadal w kieracie i nie mieli "tyle czasu").
Przede wszystkim czas dla siebie.
Zrozumienie mojego postrzegania różnicy pomiędzy chęcią pracowania a "koniecznością".

Potem przyszło rozróżnienie pomiędzy potrzebowaniem (rzeczy, ludzi, sytuacji) a docenieniem tego co mam.

Tu niestety nie ma złotych reguł. Dla tych, którzy są pogrążeni w strapieniu rady takie jak spa, kosmetyczka, wyjazd do Paryża czy wizyta u terapeuty brzmią trochę bezsensownie... A może są jednak całkiem w porządku? Nie dowiesz się, dopóki nie spróbujesz.
Jak mawiają nurkowie: tylko nurkując zbyt głęboko można się  precyzyjnie dowiedzieć co oznacza "wystarczająco głęboko". 

Każdy pomysł jest ok, byle był Twój i wspierał Cię w wyborze Twojej ścieżki.
Kiedy mi zegar biologiczny wskazał 40+ dotarło do mnie, że już niczego nikomu nie muszę udowodnić i wybór dalszej drogi wreszcie może być mój.
Pojawiły się wspomnienia: jakie były moje dzieciece marzenia, czym zawsze były moje marzenia.
I potem nastąpiła ich realizacja.

Nie od razu, aczkolwiek wyjątkowo krótko - po kilku dniach odpoczynku od przeszłości. Przeszłość trzeba zostawiać tam gdzie jej miejsce - w przeszłości. Przyszłość natomiast jest kiepsko przewidywalna. Pozostaje "teraz". Tym się warto zajmować. Bo jest.

jakby co, pytaj dalej, chętnie się podzielę szczegółami

Pozdrawiam


p.s. Może to mało ważne, ale spieszę wyjaśnić: jestem facetem:)

Offline

 

#16 2009-03-03 13:35:06

Anna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-02
Posty: 9

Re: Stres w pracy

Widzę ze rozpiera cie energia. Wiosna zawitała do Ciebie trochę wcześniej .... Pozwolisz ze trochę z niej skorzystam żeby się ogrzać.
Twoje pomysły spróbuje powoli wprowadzić w życie, no moze poza wyprawą do Paryża,
chociaz nie przeczę ze byłoby uroczo. Znalezć ciche przytulne miejsce, patrzeć na  ludzi i
nowe miejsca, pić pyszną kawę, juz sie rozmarzyłam..
To wycisza, na pewno, pozwala zapomnieć, nie ogladac sie za siebie.
To ciagle rozdrapywanie zaistnialej sytuacja, co moglam jeszcze
zrobic żeby tak sie nie stało, odbiera mi sily.
Jak tylo zrobi sie cieplej pojade na Mazury, dlugie spacery po lesie bardzo je lubie.
Kupilam ksiazke o ktorej piszesz dzis zabieram sie do czytania. Moja znajoma dala
mi kilka książek na temat pozytywnego myślenia ( amerykanskich autorow)
Niestety nie potrafię się do nich zabrać.

Pozdrawiam..

Offline

 

#17 2009-03-03 21:55:33

taiken
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-02-10
Posty: 36

Re: Stres w pracy

O, no to ja się bardzo cieszę.

Z Paryża nie rezygnuj tak łatwo. To fajne miejsce z niezłym światłem:)

Zrezygnuj natomiast z zapominania.Z doświadczenia wiem, że im bardziej chce się zapomnieć, tym trudniej to przychodzi.Jak się nad tym zastanowić to oczywiste. Mysli się o tym, o czym się chce zapomnieć,  czyli myśli się o tym i... nie można zapomniećsmile

Zajęcie się czymś tu i teraz załatwia tę sprawę.

Cieszę się, że kupiłaś tę książeczkę, jest lżejsza niż te poważne opracowania o pozytywnym myśleniu. Na nie przyjdzie czas kiedyś.
Ostrzegam jednak: żadna książka niczego za mnie jeszcze nie załatwiła.
Trzeba po prostu coś zrobić.

Dla siebie.

Nie odkładaj jednak tego. Mazury będą fajne kiedy będą. A teraz co?

Niech to będzie małe coś.... Polecam zatem małe, lekkie czytanie , dr. Robert Maurer "filozofia Kaizen".  I do roboty:)

Udanej lektury i uważnego dnia życzę.

Trzymaj się pogodnie

Offline

 

#18 2009-05-14 10:33:55

Lukrecja_
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-05-14
Posty: 2

Re: Stres w pracy

Wracając do pytań tego wątku, mój sposób na stres, cóż myślę, że to zależy od sytuacji. Czasem pomoże wyciszenie się, pozytywne myślenie czy też wygadanie się, jeśli ma się z kim:)
A co myślicie o środkach farmakologicznych np. tabletki ziołowe typu Nervomix, Deprim? Czy czasem można nimi złagodzić objawy stresu?

Offline

 

#19 2009-05-15 07:09:58

taiken
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-02-10
Posty: 36

Re: Stres w pracy

Coż,

środki farmakologiczne,podobnie jak alkohol, narkotyki i co tam jeszcze przyjdzie nam do głowy są stworzone przez ludzi i dla ludzi. Nie są złe same w sobie.
Jeżeli pomagają to wspaniale.
Pytanie: na co?
Ja opowiadam się raczej za skupieniem się na przyczynach niż na skutkach. Łagodzenie objawów ... obawiam się, nie usuwa przyczyny. I z czasem objawy będą wracać, co wymaga coraz silniejszych środków i koło kręci się dalej.
Doraźnie, chwilowo - tak. Ale to początek działania i warto nie zapominać o tym gdy objawy miną.

Offline

 

#20 2009-05-16 00:11:18

mammalia
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-05-15
Posty: 2

Re: Stres w pracy

Ziołowe preparaty , czy to herbatki ,czy kropelki, czy tabletki są bardzo pomocne w walce ze stresem i nerwami. Ja stosuję już od dłuższego czasu te o nazwie Nervomix i jestem z ich działania bardzo zadowolona. Oczywiście nie łykam ich jak cukierków ,biorę je tylko w momentach silnego wzburzenia lub jak wiem ,że będzie nerwówka w pracy. Naprawdę szkoda zdrowia jeśli tylko możemy sobie pomóc ziołowymi preparatami , bo z tymi chemicznymi to bym uważała - można szybko się uzależnić !

Offline

 

#21 2009-05-16 10:13:29

Lukrecja_
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-05-14
Posty: 2

Re: Stres w pracy

Taiken zgadzam się z Tobą, zawsze trzeba znaleźć przyczynę takiego stanu rzeczy. Jednak czasem są sytuację tylko przejściowe, chwilowe i wtedy można jak napisała mammalia wspomóc złagodzenie stresu, czy tez stanu silnych emocji tabletkami ziołowymi. Ważne, że pomagają wtedy kiedy to jest potrzebne i praktycznie "natychmiast".

Ostatnio edytowany przez Lukrecja_ (2009-05-16 10:16:25)

Offline

 

#22 2009-05-16 13:31:39

taiken
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-02-10
Posty: 36

Re: Stres w pracy

Lukrecjo,

dziękuję za wsparcie.
Obawiam się jednak, że ludzie mają skłonność do "plastrów i pastylek" wszelakich. Kiedy przestaje boleć łatwiej zapomnieć o bólu i.. jego przyczynach:)
Dlatego nie zawsze udaje się dotrzeć do źródeł stresu, lęku, niepokoju...
Chyba trzeba czegoś więcej niż tylko ziołowych nawet preparatów by zmierzyć się problemem-zagadnieniem.
Co można zrobić, żeby przyczyny lęku czy też stresu, jak kto woli, nie upatrywać w innych ludziach? Na innych nie ma żadnego leku czy preparatu. I to chyba jest dość kłopotliwe, nieprawdaż? smile

Offline

 

#23 2009-05-27 10:50:24

landryna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-05-27
Posty: 4

Re: Stres w pracy

Ja jestem przeciwniczką tabletek, chociaż ziołowe mogą być. Jak już jest bardzo źle to piję melisę. Czasem łyknę neospazminę. Jednak najlepszy sposobem na rozładowanie stresu jest bieganie i rower i to w szybkim tempie. Potem jestem jak nowo narodzona. Kiedy jestem na urlopie to jeżdżę konno, nieźle doładowuje baterie. W ciągu dnia za biurkiem, zwykle biorę kilka głębszych oddechów i liczę do dziesięciu. Co i Wam polecam!

P.S. Obecnie w pracy jestem na wylocie, mimo to staram się myśleć pozytywnie. Złe myśli działają na mnie destrukcyjnie. Głowy do góry, będzie dobrze:)

Offline

 

#24 2009-06-21 00:46:08

Ms.Bella
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-05-27
Posty: 4

Re: Stres w pracy

gitowy sajcik:)

a jakie maja gitowe nprzepisy na przekaski z wafli<lol> nawet nie sadzilam, ze mozna z tych substytutow takie cuda wysmazyc. Niektore w sam raz na zakaske na stresa w arbajcie.
wafle z zoltym serem i pomaranca albo z sałatką z suszonych śliwek i żółtej fasolki szparagowej czy markizy. Pysznosci!

Offline

 

#25 2009-08-26 00:02:55

Słoneczna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-08-25
Posty: 1

Re: Stres w pracy

Chciałam się z Wami podzielić moim sposobem na wzmacnianie siebie i stres.

Już jakiś czas temu spotkałam się z tematyką siły i odporności psychicznej. To był dla mnie trudny czas - wiele zmian w życiu na raz: nowa praca, a właściwie początki działalności gospodarczej, nowe mieszkanie, zerwanie zaręczyn. Byłam w sporej rozsypce i nie wiedziałam od czego zacząć.

I wtedy usłyszałam o teście MTQ48 na siłę i odporność psychiczną. Wykonałam go i po kilku minutach na skrzynce mailowej zobaczyłam swoje wyniki. Wszystko wskazywało na to, że mam sporo pracy, ale opisie wyników znalazłam wiele cennych wskazówek jak rozwinąć np. moją konsekwencję, a raczej niekonsekwencję w działaniu oraz kontrolę emocji. Poświęciłam trochę czasu na pracę własną, znalazłam super coacha (Polecam Kasię Kloskowską-Kustosz, dzięki Kasiu!!!), która pomogła mi poukładać moje roztrzepane myśli.

Dużo zmieniło się od tego czasu i zmienia się cały czas. Sprawy, z którymi się mierzę nie są mniejsze, lecz znacznie trudniejsze, a pomimo to jestem szczęśliwa i jestem dumna ze swoich reakcji, i chyba innym też ze mną łatwiej, stąd dużo więcej dobrych osób wkoło mnie. W czasie ostatniej Dojrzewalni Róż kupiłam kolejny test, aby sprawdzić postępy i... tak jak czułam, wyniki poszły znacznie w górę.

Gorąco polecam zmierzenie swojej siły i odporności, bo wiadomo od czego zacząć i gdzie szukać dalej pomysłów na swój rozwój. Życzę Wam odnalezienia swojej radości i spokoju ducha - ja znalazłam:-)

Offline

 

Stopka forum

Zabrania się umieszczania treści obraźliwych, wulgarnych, niekulturalnych oraz niezgodnych z polskim prawem. Wszelkie wspomniane treści, publikowane na forum (w formie tekstu, zdjęć, lub innych danych), zostaną usunięte.

© Copyright Zwierciadło 2008 | projekt i wykonanie discipline Media Group

Powered by PunBB