Czyń to, co konieczne.
I nic poza tym!
[Ursula K. Le Guin „Najdalszy brzeg“]
Lubię uczucie obcości!Mówią o niej muza Fassbindera, nowa Marlena Dietrich, legenda europejskiego kina. Trochę śląska, trochę polska, bardziej niemiecka. I właśnie dlatego tak fascynująca. Kobieta o wielu twarzach i tożsamościach. Obywatelka świata, wieczny przez życie wędrowiec. W lutym na jubileuszowym 60. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie aktorka Hanna Schygulla odebrała honorowego Złotego Niedźwiedzia.
Opowieść filmowa pióra Macieja StuhraW poprzednim odcinku poznaliśmy naszego bohatera Miłosza Kochana, który po latach przyjeżdża do swojej rodzinnej miejscowości na pogrzeb ojca, z którym od lat nie utrzymywał kontaktu. Wracając z matką z pogrzebu, poznaje piękną Olę Groch.
Czego mężczyzna chce od kobietyZnajomy mężczyzna mówi, że pragnie tylko, żeby jego partnerka była i goakceptowała. Kobiety jednak nie potrafią po prostu być. Wolą dawać i jednocześnie pouczać, jak sięim odwdzięczać. Czy tak jest naprawdę? Trzeba pisać o tym, jak kobiety powinnykochać swoich mężczyzn? – Trzeba, i to bardzo – mówi psychoterapeutka Katarzyna Miller.
Felieton Czwarta rano. Komóra pulsuje przerywanym dźwiękiem. Za moment rozerwie poduszkę. Po omacku kładę rękę na klawiszach. Ciemno. Całe ciało śpi, bo jak się można wyspać w trzy godziny? Jak automat wyłażę spod kołdry i idę do łazienki. Nawet nie patrzę w lustro, tylko czekam, aż woda ustali się na gorącą i wtedy pierwsze krople zaczną mnie budzić. „O Boże! – myślę. – Ten dzień jeszcze taki długi i tak dużo się w nim wydarzy!”. Czajnik załapuje fazę grzania. A w moim żołądku zaczynają się przekręty i defilady. Zalać to herbatą? Może pomoże.
Zamiast wstĘpuPracowałam z nią w innym czasie, w innym miejscu. Bardzo inteligentna, sprawiająca wrażenie kruchej, delikatnej, jednocześnie zdecydowanej i wysoce kompetentnej. Do dziś nazywam ją w myślach panią Żmijkowską. Mistrzyni manipulacji, traktowała ludzi jak sztućce jednorazowego użytku. Po zjedzeniu posiłku wyrzuca się je do kosza na śmieci. Udając, że zna się na wszystkim, wyciągała z nas potrzebne informacje bądź cedowała własne zadania na innych. Robiła to wszystko niepostrzeżenie.
Z sukcesemŚw. Bernard z Clairvaux uznał, że pycha i pokora są jak szczeble drabiny. Grzech pychy prowadzi nas w dół, a cnota pokory pozwala się wspinać. Psychologia mówi coś podobnego. Uczymy się i rozwijamy dzięki pokorze, pycha nam w tym przeszkadza – mówi Wojciech Eichelberger, psychoterapeuta, współautor programu rozwoju wewnętrznego Quest
© Copyright Zwierciadło 2008 | projekt i wykonanie discipline Media Group